2009-10-13 Zmutowane materace kieszonkowe
Inwazja to jest autentyczna! Jak rzekłby pisać science-fiction zapewne. Dlaczego jednak miałby się do takich zabiegów słownych uciekać, gdy obok materac stoi dumnie i w oczy mu patrzy? Oto jest pytanie. Takie, na które z pewnością jest odpowiedź... gdzieś tam. Dlatego też materace kieszonkowe ze złości dokonały mutacji swych szlachetnych genów. Wszystko po to, by dla dobra sprawy się poświęcić. Jak mawiał starożytny materac niegdyś – mutujta co chceta. No i zmutowali. Na zabieg podobny nie wyraziły zgody materace sprężynowe, one czuły się zbyt przywiązane do swej dotychczasowej postawić, więc nic z tego. Jednak oporów nie miały z kolei materace lateksowe, które tak giętkie wiedziały, że dadzą radę się przystosować, obojętnie jaki materac by sobą nie prezentowały. Zatem po tych wszystkich wydarzeniach materace kieszonkowe poczuły się jako ktoś, kto zaczyna nową erę, nie bez przyczyny zresztą, bo racji w tym dużo. Materac ma prawo być dumny jeśli odkryje coś wielkiego. Nie mogą się z tym pogodzić materace sprężynowe niestety. Z kolei jak wiadomo materace lateksowe radzą sobie całkiem nieźle i czują w swojej nowej formie jak materac na łóżku.
